TO UROK WYPRZEDAŻY. Albo się je kocha albo nienawidzi. Żywiona niegdyś do przecen wielka miłość przeradza się powoli w brak sympatii. Ale do rzeczy, pokażę Wam kilka nowych szmatek z ostatnich tygodni.
Szorty z Carry. Zostały przecenione z 149,99zł na 49,99zł. W życiu nie kupiłabym spodenek za 150zł. Są w delikatną łączkę, zapinane na 2 guziki.
Beżowe koturny z CCC. Bardzo stabilne, ale nie mają klasycznego zapięcia tylko rozciągliwą gumkę, dlatego lekko klapią. Ok. 89zł.
Moja największa miłość - duże pierścionki. Sówka pochodzi z Housa (swoją drogą mają teraz genialną kolekcję biżuterii, można znaleźć bransoletki wzorowane na słynnym Lilou), kosztowała 9,90zł. Pierwszy koralikowy pierścionek to I am, kupiłam go w Camaieu za 24.90zł. Ostatni, z którego jestem najbardziej zadowolona to SIX w cenie bodajże 29,90zł. Jak widać tylko sowa jest z przeceny, reszta to już nowe kolekcje ;).
I ostatni zakup. Kolczyki z Mohito. Kupiłam je z myślą o mojej białej sukience w stylu romantycznym. Idealnie będą z nią współgrały. Koszt: 24.99zł.
I to byłoby na tyle z ostatnich zakupów. Oprócz tego mam jeszcze żakiet i kardigan z miejscowych sklepików. Do usłyszenia ;).






pierscionek sówka !! super
OdpowiedzUsuńpodoba mi się Twój blog
zapraszam do mnie i zachęcam do obserwowania ;d